Smog

Po pięciomiesięcznej nieobecności wraca smog. Dobry znajomy, który pozostanie z nami przez kilka zimowych miesięcy. Smog obwieścił swój powrót brzydkim fetorkiem w okolicy osiedli jednorodzinnych domów, co zapewne lada chwila potwierdzą wyniki oficjalnych analiza zanieczyszczeń powietrza. Wszystkiemu winne załamanie pogody i zimna, deszczowa aura. Mieszkanie trzeba dogrzać, zaś wielu naszych współobywateli oszczędza na węglu i gazie, które trzymają na prawdziwe chłody. W przepastną czeluść pieców trafia drewno pośledniejszej jakości i wszelakie palne resztki. Ot, byle tylko „przepalić” i złamać nieprzyjemny chłodek w domu. Podejrzewam, iż pierwszy smog jest z tegoż powodu najbardziej zjadliwy i bogaty w trującą chemię. Czujniki wyłapią tylko beznoalfapiren, zaś furany, dioksyny czy kilkadziesiąt innych węglowodorów aromatycznych ujdzie uwadze. Szacunki mówią, iż milion, może nawet półtora miliona ton śmieci zamiast na wysypiska trafia do domowych fabryczek trucizn. I jak każdego roku o smogu będzie się mówić, pisać i dyskutować. I nic, lub prawie nic nie ulegnie zmianie.


Zadanie „Kampania informacyjna CZYSTE POWIETRZE – CZYSTA SPRAWA” jest finansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.